Każdy kto posiada kota w domu z całą pewnością ma wiele dylematów w przypadku gdy kobieta zachodzi w ciąże. Jest na ten temat bardzo dużo opini i przesądów. Na stronie hodowli kotów brytyjskich ZNAD MORZA*PL ukazał się artykuł, który w części napewno rozwiewa wiele wątpliwości. Poniżej tekst artykułu:

 

Jestem w ciąży a w domu jest kot.

(* Materiały umieszczone na naszej stronie mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią porady lekarskiej.)
Wśród przyszłych mam często istnieje lęk (uzasadniony z resztą) przed toksoplazmozą. Za głównego sprawcę zarażenia uznaje się koty , którym często w momencie zaistnienia ciąży pakuje się walizki i wyprowadza z domu. Czy słusznie?

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z obecności pierwotniaka Toxoplasma gondii w ich bezpośrednim otoczeniu. Toksoplazmoza występuje powszechnie u około 200 gatunków ptaków i ssaków przy czym koty są jego ostatecznym żywicielem w organizmie którego pierwotniak rozpoczyna rozmnażanie. Postacią inwazyjną dla człowieka są miedzy innymi oocysty i trofozoity. Oocysty wydalane są przez koty wraz z kałem a następnie po jego wyschnięciu niesione wiatrem, przenoszone na butach, mogą znaleźć się właściwie wszędzie, czyli w glebie, na trawie, na skórkach owoców, warzyw, w akwenach wodnych. Zachowują one znaczną odporność na działanie czynników środowiskowych i dość długo zachowują swoją inwazyjność. Trofozoitami najczęściej możemy zarazić się spożywając surowe lub niedogotowane mięso.

Według szacunkowych danych ponad 50% osób posiada dodatnie przeciwciała świadczące o przebyciu toksoplazmozy. Pierwotniak ten wywołuje u człowieka toksoplazmozę nabytą lub wrodzoną. Warto zaznaczyć, że toksoplazmoza jest jak ospa - raz przebyta powoduje uodpornienie organizmu. Dla zdrowego człowieka toksoplazmoza nie stanowi zagrożenia i zazwyczaj ludzie przechodzą ją bezobjawowo często już w okresie dziecięcym (w piaskownicy).
W rzadkich przypadkach toksoplazmoza nabyta występuje w postaci ostrej. Może przebiegać z podwyższoną temperaturą , powiększeniem węzłów chłonnych, śledziony i wątroby oraz zapaleniem opon mózgowych i mózgu.

Podstawowe niebezpieczeństwo choroby wynika z możliwości powodowania zarażeń wrodzonych w okresie życia płodowego. Toksoplazmoza wrodzona ujawnia się w ciągu pierwszych czterech miesięcy życia i u noworodków ma przebieg bardzo ciężki. W większości przypadków toksoplazmoza wrodzona przebiega z wodogłowiem, zapaleniem siatkówki i naczyniówki gałki ocznej oraz ogniskową martwicą krwotoczną mózgu. U dzieci przeżywających ostry okres choroby następuje niedorozwój umysłowy. Zakażenie matek w czasie ciąży kończy się bardzo często poronieniem.
W myśl zasady morbum evitare quam curare facilius est czyli lepiej zapobiegać niż leczyć, warto podczas planowania ciąży wykonać badania na toksoplazmozę.

Toksoplazmozę diagnozuje się na podstawie laboratoryjnych badań krwi w kierunku występowania w niej przeciwciał IgG i IgM. W zależności od otrzymanego wyniku mamy następujące możliwości:

  1. IgG (-), IgM (-) – wynik wskazuje na brak odporności na toksoplazmozę, co oznacza, że do tej pory pacjent nie miał kontaktu z pasożytem. Wówczas w okresie ciąży wskazane są badania kontrolne co 3 miesiące oraz profilaktyka polegająca na :
     - nie spożywaniu potraw z surowego lub półsurowego mięsa
     - nie piciu nieprzygotowanej wody z niewiadomego źródła
     - myciu warzyw i owoców
     - zabezpieczaniu produktów żywnościowych przed muchami czy karaluchami
     - zabezpieczaniu piaskownic przed dostępem kotów
     - myciu rąk po kontakcie z kotami czy kuwetami;
     - wyparzaniu kocich kuwet
     - karmieniu kotów gotową karmą

2. IgG (+), IgM (-) - oznacza przebyte w przeszłości zarażenie. Jeżeli IgG jest znacznie podwyższone należy powtórzyć badanie po okresie trzech tygodni. Jeżeli poziom się nie zmienia, nie trzeba leczyć, ani dalej kontrolować, jeżeli następuje wzrost, należy rozpocząć leczenie.

3. IgG (-), IgM (+) – jest to wynik nieswoisty, konieczna jest kontrola za trzy tygodnie, jeżeli nie ulegnie zmianie – ciężarna seronegatywna, nie wymaga leczenia ale wskazana kontrola za trzy miesiące. oraz profilaktyka jak w punkcie 1.

4. IgG (+), IgM (+) – przy obecności objawów należy rozpocząć leczenie. Przy braku objawów należy powtórzyć badanie po trzech tygodniach.

No to jak w końcu z tym kotem jest? Fundować mu dziewięciomiesięczne wczasy czy nie? Czy kot jest rzeczywiście tak groźny dla płodu czy nie?
Kot nie stanowi zagrożenia dla kobiet w ciąży ani innych członków rodziny przy zachowaniu podstawowych zasad higieny. Warto zauważyć, że oocysty wydalane wraz z kałem kota potrzebują co najmniej 24 godzin, aby osiągnąć formę inwazyjną, która mogłaby spowodować zarażenie. Prawdopodobieństwo zarażenia się toksoplazmozą wynikające z kontaktu z kotem nie jest wyższe niż prawdopodobieństwo wynikające ze spożywania surowego/niedogotowanego mięsa czy też z wykonywanych prac w przydomowym ogródku)


(informacje zaczerpnięte z publikacji E.Hadaś, M. Derda „Pasożyty – zagrożenie nadal aktualne” Probl Hig Epidemiol 2014, 95(1): 6-13)